Dzień dobry,
Ostatnio trzeba przyznać, że moje wpisy pojawiają się dużo rzadziej. Wiecie, święta się zbliżają, pojawia się coraz więcej obowiązków... Ale są też dobre strony takiej sytuacji - możecie w spokoju zastanowić się nad każdym poruszanym przeze mnie tematem i nie spamuje Was bez przerwy coraz to nowymi nowinkami :D Dla jednych może to być wielka ulga, a dla innych wręcz przeciwnie - mam nadzieję ;)
Dzisiaj chciałabym napisać nieco o roli oddychania i ćwiczeń oddechowych w terapii logopedycznej, które najczęściej rozpoczynają każde spotkanie z logopedą. Są zatem taką rozgrzewką, rozruszaniem dziecka przed właściwymi ćwiczeniami. Ich dodatkowym atutem jest to, że zarówno dzieci, jak i dorośli bardzo lubią je wykonywać, ponieważ często wykorzystujemy w nich kolorowe piórka, bańki mydlane, kuleczki z waty, wiatraczki, czyli coś, co u każdego (no prawie^^) wywołuje uśmiech na twarzy.
No to jedną zaletę ćwiczeń oddechowych już mamy, ale czy to tylko polega na rozweseleniu pacjenta? Otóż nie. Oddech jest niezwykle istotny w procesie prawidłowego mówienia. Prawidłowy tor oddechowy wpływa na ogólny stan organizmu, powoduje lepsze dotlenienie mózgu i całego ciała, a co za tym idzie bardziej wydajną pracę mózgu i dynamiczną pracę narządów artykulacyjnych (no bo przecież dotlenione komórki artykulatorów mają więcej siły i mogą ruszać się szybciej i sprawniej - czyli wypowiadać głoski, wyrazy, zdania w sposób płynny oraz prawidłowy).
Ćwiczenia oddechowe, które często tak niewinnie wyglądają, w rzeczywistości służą pogłębieniu oddechu, a zatem i zwiększeniu pojemności płuc. Dzięki temu faza wydechowa jest dłuższa i zsynchronizowana z każdą wypowiedzią, niezależnie od jej stopnia rozbudowania. Ponadto, ćwiczenia oddechowe, wykonywane regularnie (każdego dnia) mogą zapobiegać lub korygować powstałe już wady wymowy.
A na koniec chciałabym Wam pokazać jeszcze jedną z moich ulubionych pomocy, ułatwiających ćwiczenia oddechowe (szczególnie u chłopców). Jest to wykonane przeze mnie boisko do gry w piłkę nożną.
Zadanie polega na położeniu piłeczki ping-pongowej w polu jednej bramki i sterowanie oddechem w taki sposób, by bez pomocy rąk piłeczka przemieściła się po środkowych polach aż do drugiej bramki. Zabawa i adrenalina gwarantowana! Ćwiczenie na początku może wydawać się bardzo trudne, ale po kilku próbach i dzięki wytrwałości z pewnością uda się je wykonać, a wtedy jaka satysfakcja! Próbujcie :)
A jeśli chcielibyście wskazówek, jak wykonać taką pomoc logopedyczną, piszcie, postaram się pomóc. Co prawda sama zrobiłam ją już jakiś czas temu, ale myślę, że jeszcze trochę pamiętam. Pozdrawiam!


Uwielbiam tą zabawę! Choć jeszcze nigdy nam ze smykiem tak naprawdę nie wyszła
OdpowiedzUsuńNo bo tutaj potrzeba cierpliwości ;) Próbujcie i w końcu na pewno się uda!
Usuń